---
title: "Makarska - od Adriatyku po śnieg"
type: "page"
url: "https://vamosvamos.cc/historie/chorwacja/biokovo"
---

# Makarska - od Adriatyku po śnieg

15 kwiecień 2022 [Chorwacja](https://vamosvamos.cc/historie/chorwacja)

🇭🇷 Makarska – od Adriatyku po śnieg

Riwiera Makarska kojarzy się przede wszystkim z latem. Pełne plaże, gorący Adriatyk, zatłoczone promenady i wakacyjny gwar. My postanowiliśmy zobaczyć ją zupełnie inaczej — w kwietniu, zanim sezon zdążył się rozpocząć.

Atmosfera ciepłych kwietniowych dni wydawała się zapewniać optymalne warunki do pokręcenia wokół potężnego masywu Biokovo. Tego dnia naszym celem był Sveti Jure – 1762 m n.p.m., najwyższy szczyt masywu i jeden z najbardziej niezwykłych podjazdów, jakie można zdobyć w Chorwacji.

Zaczynasz niemal nad samym Adriatykiem. W dole palmy, błękitna woda i wiosenne słońce. Potem droga pnie się coraz wyżej. Morze zostaje daleko pod nami, roślinność się zmienia, robi się chłodniej i nagle krajobraz zaczyna wyglądać zupełnie inaczej.

Po drodze czeka jeszcze jedno miejsce, przy którym trudno po prostu przejechać dalej — Skywalk Biokovo. Szklany taras widokowy wysunięty poza krawędź góry znajduje się na wysokości ponad 1200 m n.p.m. Stając na przezroczystej podłodze, ma się pod stopami kilkaset metrów przestrzeni, a przed sobą Riwierę Makarską, Adriatyk i wyspy. To jeden z tych przystanków, który zapiera dech w piersiach.

A my jechaliśmy jeszcze wyżej.

Na dole 20 stopni. Na górze — śnieg. Na atak szczytowy zdecydowali się nieliczni z naszej grupy. Dumnym zdobywcą podczas naszej wyprawy w 2022 roku został Maciej, natomiast rok póżniej dach Biokova dopisali do swojego kolarskiego CV Marta i Grzesiek.

Na szczycie czekała ich wyjątkowa nagroda - widok na Riwierę Makarską, Adriatyk i rozsiane na nim chorwackie wyspy. Jedną z nich jest Brač, którą również odkrywaliśmy podczas tego wyjazdu. Kamienne miejscowości, niewielki ruch przed sezonem, morze pojawiające się pomiędzy kolejnymi zakrętami — zupełnie inna Chorwacja niż ta znana z wakacyjnych katalogów.

Ale największym odkryciem tego wyjazdu nie były same szczyty.

Było nim to, że czasami warto przyjechać do znanego miejsca wtedy, kiedy nie ma tam prawie nikogo.

​

![](https://vamosvamos.cc/images/foto/Historie/Makarska/makarska3.webp)

![](https://vamosvamos.cc/images/foto/Historie/Makarska/makarska4.webp)

![](https://vamosvamos.cc/images/foto/Historie/Makarska/makarska6.webp)

![](https://vamosvamos.cc/images/foto/Historie/Makarska/makarska7.webp)

![](https://vamosvamos.cc/images/foto/Historie/Makarska/img_4660.webp)

![](https://vamosvamos.cc/images/foto/Historie/Makarska/img_4835.webp)

[Sprawdź nasze podjazdy](https://vamosvamos.cc/wyprawy)

0.0 0 Recenzje

Dodaj recenzję

Logowanie jako gość

Ocena

Wgraj zdjęcia

Anuluj